Andzia to Al Bundy?

Ja jeszcze raz w sprawie poniższego artykułu
Dziwnie się poczułam czytając go.
Nie jestem wyszkoloną ekspedientką.Zdałam maturę,skończyłam studium medyczne, ale wcale nie wstydzę się,że pracuję w sklepie,nie czuję się ani lepsza ani gorsza od innych.Lubię swoich klientów i myślę,że oni mnie też
A stwierdzenie,że w Polsce to zawód, który uchodzi za najmniej prestiżowy, znajduje się na samym dnie hierarchii zawodów troszkę mnie zabolało

Andzia czyta

Dla naszych sprzedawców klient to ciągle zło

Szokujące wyniki badania zachowania polskich sprzedawców. Są ostatni w rankingu 14 krajów!
Na widok klienta najchętniej wzięliby nogi za pas. Kupujący w naszych sklepach nie mają co liczyć ani na serdeczne powitanie, ani na uśmiech sprzedawcy. Pod względem srogich min mogliby oni konkurować z komandosami GROM - takie wnioski płyną z zestawienia Smiling Report 2010, który przygotowały firmy z grupy Dive, zajmujące się badaniem sklepów metodą tajemniczego klienta.
Badanie przeprowadzono w 14 krajach Europy, Ameryki Południowej i Azji. Nasi sprzedawcy mogą się wstydzić - zajęliśmy ostatnie miejsce.

O ile 97 proc. węgierskich klientów, wchodzących do sklepu, słyszy uprzejme "dzień dobry", to w Polsce to szczęście ma tylko 31 proc. kupujących. Częściej możemy liczyć na to, że sprzedawca się do nas uśmiechnie (77 proc.). Znacznie częściej uśmiechem powitano by nas jednak w Szwecji (87 proc. sklepów) i na Łotwie (86 proc.).

Dagmara Podwysocka, która zakupy robi w dużych centrach handlowych, raportu nie czytała, ale - jak twierdzi - podpisałaby się pod nim bez zastanowienia.
reszta artykułu tu

Andzia czyta i zastanawia się,czy naprawdę jest taka wredna?

truskawki ze stolycy

.
klient-truskawki to pani ma z Warszawy?
Andzia-tak,z centrum
klient-?
Andzia-koło Pałacu Kultury rosły...

bułeczki

.


rysunek wykonał Stanisław Kościesza,którego serdecznie pozdrawiam
a Was zapraszam tu na więcej :)

ech,ci optymiści

.
klient-a salcesonu to nie macie...
Andzia-mamy
klient-...ale białego...
Andzia-też mamy
klient-za ile?
Andzia-10.90 za kg
klient-ee,to na razie dziękuję...

uśmiechnij się

Do sklepu mięsnego wchodzi podekscytowana blondynka, staje przed ladą i wyraźnie usiłując sobie coś przypomnieć, pyta sprzedawcę:
- Jak się nazywa taki ptak z czerwonym dziobem?
- Bociek – mówi sprzedawca.
- No właśnie! – wykrzykuje blondynka. – Pół kilograma boćku proszę.

...

.
klient kupując dwa piwa w butelce
-może pani nam otworzyć te piwa?
ANDZIA- niestety nie,bo po pierwsze nie sprzedajemy piwa na miejscu,a po drugie nie mamy nawet otwieracza
KLIENT-to może chociaż jedno...

(hmmm,czym zębami?)

ludzie,błagam...

.
..kupując pomidory,nie rzucajcie ogonków pod ladę
one naprawdę nic nie ważą!!!

wspomnień czar

niedzielny handel

.
Tak sobie myślę ( bo wbrew pozorom też czasem myślę,szczególnie jak się zapomnę) co by się tak stało,gdyby w niedzielę zakazać handlu.
Nie jestem za zamykaniem sklepów w dni wolne,bo samej zdarza mi się czasem wpaść po drobiażdżki.Raczej staram się ograniczyć zakupy do minimum,w myśl nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.

Rozumiem,że można czegoś zapomnieć,że wpadną niespodziewani goście,że nagle nabraliśmy ochoty na smaczki,że pan lubi wypić piwko,że pani nie upiekła ciasta a dziecko chce loda...

Jedno tylko doprowadza mnie do szału
Kiedy w porze obiadowej wpada pani domu i kupuje ziemniaki a spoglądając do lodówki z mięsem ,parska z wyrzutem:
-Nie macie schabu????To co ja teraz zrobię na obiad?

Powiecie pewnie,kobiecina ciężko pracowała cały tydzień i nie miała czasu na zakupy...
Nieprawda,tego typu osoby są tu po pięć -sześć razy dziennie

Czepiam się,prawda?

pytania pytania

.
KLIENT-czy jest słodzik?
ANDZIA-niestety nie ma
K-a TAM(cokolwiek to oznacza ,oznacza to inny sklep) jest
A-jeszcze raz usłyszę-a TAM jest- to ugryzę,ostrzegam NIE JESTEM SZCZEPIONA!!!

wspomnień czar

.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...