.
czasem to ręce opadają i Andzia nie wie co powiedzieć...
KLIENTKA- poproszę reklamówkę płatną,jak rozumiem-jeśli się rozerwie to nie uwzgledniacie reklamacji?
ANDZIA-...
zrywka
.
Klient podając Andzi porwaną reklamówkę:
-Proszę pani,ta zrywka nie działa...
Andzia-To niech pan sobie weźmie działającą
Niesamowite,jak ludzie są mało samodzielni
Klient podając Andzi porwaną reklamówkę:
-Proszę pani,ta zrywka nie działa...
Andzia-To niech pan sobie weźmie działającą
Niesamowite,jak ludzie są mało samodzielni
wypróżnienie
.
Andzia-ma pani może drobne?
klientka-niestety nie,wypróżniłam się w poprzednim sklepie...
a może nie niestety a na szczęście...
Andzia-ma pani może drobne?
klientka-niestety nie,wypróżniłam się w poprzednim sklepie...
a może nie niestety a na szczęście...
dofcip na dziś
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
-poproszę 2 metrowy chleb
S-nie ma
zajączek przychodzi na drugi dzień:
-poproszę 2 metrowy chleb
S-nie ma
zajączek przychodzi po tygodniu jest 2 metrowy chleb??
S-jest
Zajączek-to poproszę ćwiartkę
Miś ma sklep.Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta :
-Czy są zgniłe marchewki?
-Nie ma -odpowiedział mu miś.
Na drugi dzień znowu przychodzi króliczek i pyta:
-Czy są zgniłe marchewki?
-Nie ma -odpowiedział miś.
Gdy króliczek wyszedł, miś pomyślał, że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień króliczek znów pyta:
-Czy są zgniłe marchewki?
-Są -odpowiada miś.
-Mam cię!Sanepid!
-poproszę 2 metrowy chleb
S-nie ma
zajączek przychodzi na drugi dzień:
-poproszę 2 metrowy chleb
S-nie ma
zajączek przychodzi po tygodniu jest 2 metrowy chleb??
S-jest
Zajączek-to poproszę ćwiartkę
Miś ma sklep.Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta :
-Czy są zgniłe marchewki?
-Nie ma -odpowiedział mu miś.
Na drugi dzień znowu przychodzi króliczek i pyta:
-Czy są zgniłe marchewki?
-Nie ma -odpowiedział miś.
Gdy króliczek wyszedł, miś pomyślał, że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień króliczek znów pyta:
-Czy są zgniłe marchewki?
-Są -odpowiada miś.
-Mam cię!Sanepid!
kapusta
.
klient-ta kapusta jest na wagę?
Andzia-nie,na głąby
klient-to znaczy?
Andzia-jeden klient-jeden głąb
klient-ta kapusta jest na wagę?
Andzia-nie,na głąby
klient-to znaczy?
Andzia-jeden klient-jeden głąb
banany
.
czujne oko Andzi wyłapało dziwne poruszenie w dziale warzywnym
zmrużywszy oczy poczęła przyglądać się grupce drągali,którzy pokazując na włoszczyznę głupkowato się śmiali
hmmm
ale kiedy zrobili zdjęcie pęczkowi marchewki,Andzia poczuła się zaniepokojona
hmmm
odczekawszy aż wyrostki oddalą się na bezpieczną odległość,dziko pobiegła w kierunku warzyw
a oto co zobaczyła

no cóż,może są zbyt dojrzałe,ale nawet przypiekana na ruszcie będzie twierdzić,że to są banany!!!
Wszak jest profesjonalistką,i nigdy się nie myli :)
czujne oko Andzi wyłapało dziwne poruszenie w dziale warzywnym
zmrużywszy oczy poczęła przyglądać się grupce drągali,którzy pokazując na włoszczyznę głupkowato się śmiali
hmmm
ale kiedy zrobili zdjęcie pęczkowi marchewki,Andzia poczuła się zaniepokojona
hmmm
odczekawszy aż wyrostki oddalą się na bezpieczną odległość,dziko pobiegła w kierunku warzyw
a oto co zobaczyła

no cóż,może są zbyt dojrzałe,ale nawet przypiekana na ruszcie będzie twierdzić,że to są banany!!!
Wszak jest profesjonalistką,i nigdy się nie myli :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)